Ochrona

listopad 30, 2007

“Wszyscy potrzebujemy ochrony przed tymi co chcą nas skrzywdzić lecz czasami również i przed obrońcami. Świat jest groźny, wszyscy potrzebujemy bezpieczeństwa. Robimy to co musimy by poczuć się bezpiecznie ponieważ wiemy, że na świecie są ludzie, którzy chcą wyrządzić nam krzywdę” [fragment zaczerpnięty z serialu Chirurdzy].
Czasami potrzebujemy ochrony przed samymi sobą. Szczęśliwy jest człowiek, który ma kogoś kto jest zdolny do ochrony go mimo wszystko, mimo wszystkim, mimo jemu samemu.

Efekt AXE

listopad 30, 2007

axe

Zakonnica też kobieta xD

Słonie w składzie porcelany
Wszyscy żyjemy jak słonie w składzie porcelany. Tu się coś stłucze, tam ubije. Krzywdzimy innych i siebie.

Pytanie brzmi jak naprawić krzywdy, które wyrządziliśmy innym i które inni wyrządzili nam… Czasem krzywda spada na nas niespodziewanie, czasem zdaje się nam ,że możemy krzywdę naprawić, a czasami nawet tych krzywd nie zauważamy…

Moja muza :). Uwielbiam tę piosenkę :). Na słuchawkach jest niesamowity efekt :D

Piosenka na której się zawieszam… I niech mi ktoś spróbuje wmówić, że muzyka nie porusza ważnych tematów…

Autodestrukcja.

listopad 27, 2007

“Sama siebie zabijam” taka myśl utknęła mi w głowie na praktyce… Pewnie zastanawiasz się czemu? Wyniszczam swój organizm, nie sypiam, nie jem, nie łykam witaminek, nie chodzę na badania, pale fajeczki czasami. Wstałam po 9 na 9 miałam być już na praktyce więc oczywiste jest, że wrzuciłam tylko wodę do torebki i heja. A na prakcie był zapierdol dzisiaj nie ziemski i w pewnym momencie zawróciło mi się w głowie, biało przed oczami, ustać na nogach nie potrafiłam nie mówiąc już choćby o złapaniu się ściany… dobrze, że kumpela była była ze mną to mnie posadziła na krzesełku posiedziałam tak chwilkę i właśnie wtedy ta myśl mnie napastowała. No to teraz warto zadać sobie pytanie, dlaczego sama siebię niszczę? Odpowiedź jest dla mnie stosunkowo łatwa i oczywista… Chce mieć możliwości których nie miałam przez 19 lat, o 19 lat za długo… Marzenia i pragnienia pchają mnie ku zagładzie… Nie wiem czy piszę po polskiemu bo łapki mi się troszkę trzęsą i mam problemy z pisaniem xD, ale Ty mi wybaczysz, prawda Franek? :*

Show time!

listopad 26, 2007

Dzisiaj Zaczyna pisać swój wirtualny pamiętnik. Ciekawe co z tego wyniknie i po jakim czasie go porzucę.
Mam nadzieję, że ten blog pomorze mi dotrwać w swoich postanowieniach. Pomorze mi przeistoczyć się z BBasi na Beautiful. Bbasia uczyniła w swoim życiu za dużo złego i szczerzę mówiąc nie lubię jej, chyba… Trzymaj kciuki za mnie Franek (bo tak Cię nazwałam mój internetowy pamiętniczku) :*