Bywają w życiu chwile, które w pamięci zostaną.
W ostatnim tygodniu ferii poszłam z Jasco się przejść na bardzo króciutko, nie wiem jakim cuden dotarliśmy do domu, ale udało nam się :). W drodze powrotnej zmierziliśmy oboje równo, i czuliśmy się jak stare dziadki… :D. No ale u mnie już było całkiem inaczej czego dowodem jest owe zdjęcie :D. <tak to był bardzo interesujący film dobrze, że miałam baterie naładowane w aparacie>

Ostatni dzień, ostatnich ferii zimowych, spędziłam z Olololo :). Poszłyśmy na piwko i było jak to zawsze śmiesznie. Ach mój kochany ryj :*. Wracając do domu też strzeliłyśmy sobie fotki :D. Bo przecież trzeba uwieczniać piękno i młodość :D.

No i ostatnia fotka :D. Hehe wychodzi na to, że na końcu zawsze dostaje z buta xD. Ile śmiechu było :D. Nie no, a to było “zwykłe” spotkanie na herbatce :). Widocznie ze mną nie można się nudzić i smutać (no chyba, że mam zjebany humor ale doła – wiadomo wyjątki potwierdzają regułę).

styczeń 30, 2008 @ 3:53 am
och! Jestem gwiazdą ! :D hahaha :D Trzeba przyznać że ferie się udały, nawet nie wiadomo kiedy się skończyły…
styczeń 30, 2008 @ 11:19 am
Ty gwiazdą? Nie pochlebiaj sobie :P. Gwiazda na tych zdjęciach jest tylko jedna :D, oczywiste jest chyba, że ja nią jestem :D