Męskie i damskie kompleksy.

Chciałam napisać interesującą notkę o męskich kompleksach, ale nie napiszę bo tylko się zdenerwowałam. Wychodzi na to, że jedynymi kompleksami mężczyzn są rozmiary ich penisów co jest już troszkę irytujące.
Niby mężczyźnie nie mają kompleksu:
- utraty owłosienia na głowie,
- wzrostu,
- budowy ciała. Nie ja sobie to wymyśliłam, jedyne co mężczyzn trapi to penis. Jestem dziewczyną i trudno mi zrozumieć te kompleksy bo tak naprawdę nie chodzi o długość, a o mylne przekonanie mężczyzny, że jego “pseudo za krótki penis” nie będzie w stanie zadowolić kobiety. Podążając tą ścieżką dedukcji mężczyzna pomija fakt iż również ważne są umiejętności, a nie tylko “sprzęt”. Robiąc z kobiet potwory które chcą tylko długich, grubych czy jakiś tam penisów. Kompleksy na tle członka chyba zaczynają mnie śmieszyć.
Inną interesującą mnie sprawą jeżeli chodzi o kompleksy jest fakt, iż mężczyźnie nie lubią mówić o swoich kompleksach, wadach. Zachowują si ę tak jakby ich nie mieli, nie ma o czym mówić. Kobiety natomiast wiecznie narzekają na swój wygląd a to na kawie z przyjaciółką, spotkaniu rodzinnym, w pracy itp. I to właśnie mnie intryguje: czemu mężczyźnie potrafią przemilczeć kompleksy, a kobiety nie?
Męskie kompleksy: jeden, damskie: miliardy. Kobiety widzą wady w swoich: piersiach, pupie, nosie, policzkach, brwiach, nogach brzuchu, rękach, karnacji, oczach, cery itd., itp. Wymieniać można w nieskończoność. Więc co nas do tych kompleksów “zmusza”? Odpowiedzią, według mnie, paradoksalnie są mężczyźni. Bo to dla was chcemy wyglądać pięknie, młodo, atrakcyjnie. Chcemy się podobać.
Co łączy kompleksy męskie z damskimi?
Są spowodowane chęcią podobania się i zaspokojenia, wymyślonych przez nas oczekiwań płci przeciwnej. Nawzajem nakręcamy swoje kompleksy. Z tym, że kobiety mają ich więcej.
Sukcesem w dzisiejszych czasach jest zaakceptowanie swojego wyglądu bądź też podejmowanie próby modyfikacji elementów nie atrakcyjnych bez użycia skalpela, igieł itp.
P.s. Dobrze, że nie wszystkich ludzi stać na chirurgię plastyczną bo wyglądalibyśmy jak lalki
marzec 7, 2008 @ 2:37 pm
Jakiś czas temu któryś z serwisów plotkarskich (egoisci.pl???) opublikował takie składane zdjęcie które pokazywało idealny wygląd kobiet i mężczyzn którzy przychodzą do chirurgów plastycznych w USA i życzą sobie żeby mieć np. nos Madonny albo uszy kogoś innego. Całość wyglądała bardzo kuriozalnie… bardzo! Jakbym spotkał na ulicy to bym się przestraszył…
Co do kompleksów: utraty owłosienia na głowie się nie boję, bo i tak wiem, że wyłysieję. Ojciec wyłysiał, obaj dziadkowie, pradziadkowie też; za dużo testosteronu w organizmie… Wzrostu mam już w tej chwili 177 cm i pewnie jeszcze troszeczkę urosnę, nawet się trochę niepokoję czy tego troszeczkę nie zrobi się ze 20 cm :(
Podobno homoseksualiści uważają, że penisy ich partnerów (hmmm…) nie muszą być wcale duże… …wystarczy, ze będą długie i grube. Na swój nie narzekam. :)
Co do damskich niedoskonałości: nie wiem dlaczego dziewczyny zawsze bardzo się skupiają na zasłanianiu rzekomych swoich wad wyglądu zamiast podkreślać to, co uważają za ładne. W efekcie dziewczyna o ładnych oczach nie maluje ich za to maluje intensywnym kolorem usta, które ma nie za ciekawe. Zgadnijcie na co facet wtedy zwróci uwagę? Na niepodkreślone oczy, czy na jaskrawomalinowe usta?
Pozdrawiam serdecznie!
marzec 8, 2008 @ 12:48 am
Moje gratulacje! Nie masz kompleksów! :)
Homoseksualiści twierdzą, że penisy nie muszą być duże, mają być DŁUGIE I GRUBE, to ja się pytam w takim razie, jakie są duże, skoro nie długie i grube?
Co do kobiet i ich kompleksów, widzisz, żeby się zorientować, że np. mam ładne oczy, a brzydkie usta kobiety potrzebują kogoś kto im powie, że oczy mają piękne bo to, że usta są “tandetne” to na pewno zauważa. A podkreślają je jeszcze bardziej mając nadzieję, że modny kolor sprawi, iż nie będą rzucać się w oczy wady, a kolor.