Egzamin i wczorajszy dzień.

A więc dzisiaj rano miałam ochotę skoczyć pod auto… Wstawać o szóstej rano i nie iść do szkoły ale i tak miałam lepiej jak Jasco :].
Tak więc o siódmej wyszłam z domu i udałam się ulice dalej gdzie miałam się spotkać ze swoim osobistym szoferem przy jego BMW :D. Ruszyliśmy w podróż do Jastrzębia :). Mieliśmy jeszcze ponad pół godzinki przed rozpoczęciem mojego egzaminu, mogłam porobić testy, ale nie chciało mi się (a obiecałam sobie wczoraj, że będę ambitnie je robić, no cóż…) za to byłam na tyle ambitna by pomalować sobie JEDEN PAZNOKIEĆ czerwonym lakierem (taka ściąga xD ). Egzamin zdałam, zrobiłam dwa błędy co prawda, ale wynik był pozytywny :).
Po egzaminie podróż powrotna i tea u mnie z NAJLEPSZYM SZOFEREM NA ŚWIECIE (jak łatwo się domyślić z Jasco) :D. Dzień zaliczam do udanych mimo, iż się nie skończył jeszcze oraz pomijam kłótnie.

P.S. Dzisiaj lecą “Chirurgi” a przed nimi losowanie LOTTO (pula do zgarnięcia to dziesięć milionów złotych), więc postanowiłam zainwestować dwa złote w kupon i zmusiłam do takiej samej inwestycji Jasco :). Trzymam kciuki :), i życzcie nam powodzenia :D.
P.S.2 Jasco jak wygramy to otwieramy PIZZERIE :D i sami będziemy robić pizze i sprzedawać jak złoto :D. Pomnożymy miliony :D. Hehehe :D.

Odpowiedzi: 4 do “Egzamin i wczorajszy dzień.”

  1. Powodzenia! Trzymam kciuki za Ciebie, hazardzistko!…

  2. bbasia Powiedział/a:

    No niestety jeszcze Pizzerii nie otworzę ;(

  3. No, popatrz… a myślałem już że będę miął gdzie chodzić na darmową pizzę… :D

  4. bbasia Powiedział/a:

    Kurdę no, że też nie mogłam wygrać! Miałabym już pierwszego klienta :D. Może jeszcze uda mi się namówić Jasco na kupony :D.

Leave a Reply