Zero litości dla bestii.

kwiecień 28, 2008

Dwaj zwyrodnialcy staną wkrótce przed sądem za zabicie psów. 59-letni Zbigniew P. ze wsi Waniorowo (pow. gryficki) spalił sznaucera miniaturowego swojej sąsiadce, a 40-letni Robert R. w bestialski sposób skręcił kark sześciu szczeniakom, zapakował je do reklamówki i wrzucił do śmietnika w centrum Gryfic.
Tak bestialskich zachowań zdarza się coraz więcej, nie tylko w gryfickim powiecie. Przyczyną spalenia psa w Waniorowie był najprawdopodobniej trwający od dawna sąsiedzki konflikt. Po kolejnej sprzeczce sąsiad zwabił psa pod swoją posesję i wrzucił do pieca centralnego ogrzewania. O zdarzeniu policję poinformowała właścicielka psa.
- W wyniku podjętych przez policję czynności i wykonanych oględzin posesji podejrzewanego mężczyzny w jego piecu centralnego ogrzewania ujawniono liczne kości pochodzenia zwierzęcego. 59-letni Zbigniew P. przyznał się do zabicia psa sąsiadki – poinformowała st. sierż. Edyta Klepczyńska, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Gryficach.
Z kolei w Gryficach 40-letni Robert R. do śmietnika przy ulicy ks. Ruta wrzucił zawinięte w reklamówkę szczeniaki. O makabrycznym znalezisku powiadomili policję mieszkańcy pobliskiego budynku.
- Przybyły na miejsce patrol potwierdził tę informację. W reklamówce znajdowało się sześć szczeniaków, które miały skręcone karki. Według oceny lekarza weterynarii, były to szczeniaki trzydniowe. Policjanci zatrzymali Roberta R., który przyznał się do zarzucanego mu czynu – dodaje E. Klepczyńska.
Za zabicie zwierzęcia zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt grozi grzywna lub rok więzienia. Jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, za kratami może spędzić nawet dwa lata. W obu przypadkach postępowanie prowadzi KPP w Gryficach.

R. SŁOMSKI

Nie mieści mi się w głowie jak można? W bestialski sposób zamordować niewinne stworzenia, a mówi się, że człowiek jest istotą rozumną. Człowiek potrafi być gorszy od zwierzęcia…
Tym skurwys*** odrąbałabym ręce (tępym i zardzewiałym toporkiem) i spaliła w piecu każąc im patrzeć na palące się członki (utrzymywałabym ich w jakiś sposób przy przytomności póki nie spaliła by się cała zawartość pieca).
Mogę być teraz osądzona o hipokryzje, o sadyzm, mam to gdzieś tylko i wyłącznie dlatego, że brak u mnie litości dla ludzi znęcającymi się nad zwierzętami bądź też mordującymi je.

Napisz odpowiedź