To nie człowiek…

maj 7, 2008

“Nie jestem potworem. Dzięki mnie moja córka żyje. Mogłem ich przecież wszystkich zabić i nikt by o tym nie wiedział” - mówi Josef Fritzl, człowiek, który przez 24 lata więził córkę w piwnicy. Wychodzą też na jaw inne straszne fakty z życia bestii z Austrii. Swoją żonę Fritzl zmuszał do patrzenia, jak uprawia seks z innymi kobietami. W domach publicznych bały się go prostytutki, bo kazał im udawać zwłoki.
Fritzl nie rozumie, że zrobił wiele zła, a życie rodziny zamienił w piekło. W krótkiej wypowiedzi dla austriackiej gazety “Oesterreich”, przekazanej przez adwokata, przedstawia siebie wręcz jako bohatera, któremu życie zawdzięcza 19-letnia Kerstin, jego córka-wnuczka spłodzona z gwałtu na więzionej 24 lata córce, Elizabeth.
To właśnie choroba 19-latki zakończyła piekło więzionych w piwnicznym lochu ofiar Fritzla. Matka wszyła w ubranie Kerstin kartkę z prośbą o pomoc. Gdy znaleźli ją lekarze w szpitalu, do którego trafiła dziewczyna, natychmiast wezwali pomoc.

“Beze mnie Kerstin już by nie żyła. Dzięki mnie przecież trafiła do szpitala. A mogłem ich wszystkich zabić i nikt by się nie dowiedział. Nie siedziałbym wtedy tutaj. Ale zawiozłem Kerstin do szpitala” - mówi bestia z Austrii.
Dziś Fritzl był po raz pierwszy przesłuchiwany w prokuraturze. “Podejrzany powiedział, że jest gotowy współpracować i rozmawiać” - mówi rzecznik prokuratury Gerhard Sedlacek.
Teraz śledczy chcą stworzyć portret psychologiczny potwora. Z kolejnym przesłuchaniem poczekają, aż policjanci dokładnie sprawdzą lochy pod domem Fritzla. Bestia poczeka więc na kolejną rozmowę z prokuratorem około dwóch tygodni.

Bały się go nawet prostytutki
Z każdym dniem wychodzą na jaw kolejne przerażające fakty z życia Josefa Fritzla. Był częstym gościem domu publicznego. Prostytutki wspominają, że drżały ze strachu na samą myśl o jego wizycie. Fritzl był bardzo brutalny, a podczas seksu kazał kobietom udawać, że są martwe.
Kelner, który pracował w domu publicznym Villa Ostende w Linzu, który upodobał sobie Fritzl, ze zgrozą wspomina jego wizyty. “To był wyjątkowy zboczeniec” - mówi gazecie “Oesterreich”. “Kobiety się na niego skarżyły, był wyjątkowo brutalny. Lubił dominować” - dodaje.
To nie koniec seksualnych zboczeń Fritzla. Równie źle jak prostytutki traktował swoją żonę. Jego znajomy z erotycznego klubu, 65-letni Paul, wspomina, jak Fritzl przyprowadzał żonę na orgie. “Traktował ją jak psa. Kazał jej cicho siedzieć w kącie i patrzeć, jak uprawia seks z młodą dziewczyną” - opowiada mężczyzna.
“Jak na swój wiek Fritzl czerpał wiele radości z seksu. Łykał też tabletki na potencję. Zamieniały go w prawdziwego buhaja” - relacjonuje Paul.

Władze Austrii: To nasza wina
“Byliśmy zbyt łatwowierni i niedostatecznie zbadaliśmy zniknięcie Elisabeth Fritzl” - przyznaje w wywiadzie dla dziennika “Der Standard” austriacka minister sprawiedliwości, Maria Berger.
Ubolewa, że policja uwierzyła w wymyśloną przez Fritzla historyjkę o tym, że dziewczyna uciekła do sekty. Dzięki temu Josef mógł ją bez przeszkód więzić i gwałcić przez 24 lata.
Przerażeni historią Fritzla austriaccy deputowani chcą zaostrzyć kary za gwałt. Są wstrząśnięci, że Fritzlowi pozwolono adoptować swoje dzieci-wnuki, choć był już wcześniej karany za przestępstwa seksualne.
Stało się tak, bo w Austrii gwałty wymazywane są z akt przestępcy już po 15 latach i nikt - nawet policja - nie może sprawdzić, kto i za co był karany.

Napisz odpowiedź