Hym…

grudzień 26, 2007

Święta, święta i po świętach. Po nich tak jak i przed nimi :/. Może jakby się uprzeć to trochę bardziej znerwicowana jestem bo niby przez święta trzeba się ograniczać i nie drzeć kapy na prawo i lewo ale czy to ważne? Czy interesuje kogokolwiek, iż wieczne kłótnie z matką na ten sam temat już mnie dobijają? Nie. Czasami mam wrażenie, że nikogo nie interesuje taka osóbka zwana Basią, ale nie będę się użalać nad sobą, tak? Mam jakieś promyczki i staram się je doceniać < swoją drogą ciekawe czy te “promyczki” to zauważają?>
Przemyślenia świąteczne? Jakieś są, na przykład:
- dobrze, że już po nich,
- święta są po to by na koniec roku dobić człowieka,
- świata są po to by usłyszeć co roku te same życzenia od tych samych osób,
- nie lubię świąt.
Zbliża się koniec roku i warto było by się zastanowić nad wszystkim co było ważne w 2007, warto zrobić rachunek sumienia. Przynajmniej mam taki zamiar, ale to nie dzisiaj :P, a już na pewno go nie opublikuję.

Postanowienie po świąteczne? Reaktywacja książki :). Tak, tak mam zamiar znowu zacząć pisać :).

Wesołych…

grudzień 24, 2007

Franek posłuchaj piosenki :). Jest naprawdę boska i świąteczna :). Powiedzmy sobie szczerzę że jakoś nie czuję magi świąt ale może Ty poczujesz słuchając Krysi :). Jakby nie było życzę Ci Wesołych Świąt :), spędź je tak jak chcesz :). Leń się, obżeraj, śpij rób co chcesz to Ty masz być szczęśliwy! Pamiętaj! :).
Moim życzeniem jest spotkać się z przyjaciółmi w Święta to wtedy będą szczęśliwe dla mnie :).
:*

I’m back!

grudzień 2, 2007

A więc BBasia chciała przeistoczyć się w Beautiful. Nic z tego nie będzie. Dlaczego? Po prostu BBasia jest bardziej prawdziwa. Jest chamska, podła, francowata, wiedząca co chce, troszcząca się o innych, upierdliwa, zamartwiająca się, naiwna. BBasia również jak to człowiek popełnia błędy, pierdoli trzy po trzy, ma bardzo słabą silną wolę ale BBasia jest mną, a beautiful jest…nie beautiful nie ma. I nie zapowiada się by była. Beautiful powstała nie wiem nawet po co… I już na samym początku swoje istnienia popsuła coś czego nigdy w życiu nie chciałabym aby się popsuło… Beautiful była podstępem, ona tak naprawdę nigdy nie istniała… BBasia to ja i nie ma miejsca na beautiful. Mam nadzieję, że mi wybaczysz (jeżeli czytasz to wiesz, że o Ciebie mi chodzi).
I’m back! Are you scared? :]
Trzymaj się cieplutko Franek :*

Show time!

listopad 26, 2007

Dzisiaj Zaczyna pisać swój wirtualny pamiętnik. Ciekawe co z tego wyniknie i po jakim czasie go porzucę.
Mam nadzieję, że ten blog pomorze mi dotrwać w swoich postanowieniach. Pomorze mi przeistoczyć się z BBasi na Beautiful. Bbasia uczyniła w swoim życiu za dużo złego i szczerzę mówiąc nie lubię jej, chyba… Trzymaj kciuki za mnie Franek (bo tak Cię nazwałam mój internetowy pamiętniczku) :*